Tort brownie z musem czekoladowym i kremem kajmakowo-kokosowym
2
3 godz.
10 porcji
Trudne
Ciasta i desery

Tort brownie z musem czekoladowym i kremem kajmakowo-kokosowym

Niecodzienny, nieziemsko pyszny tort brownie z masą, w której króluje serek mascarpone. Jeśli masz ochotę na tort czekoladowy, który jest połączeniem słodyczy i lekkości, nie musisz szukać dalej. Sięgnij po kajmak, czekoladę, kilka innych składników i... do dzieła!

Produkty użyte w tym przepisie (3) Kup online

Lista składników 14

Przygotowanie

Podobał Ci się ten przepis?

Warto wiedzieć

Tort brownie na bazie jajek, mąki pszennej, gorzkiej czekolady i innych podstawowych składników to wypiek, który zawsze się udaje i trafia w gusta większości smakoszy. Nie jest trudny w przygotowaniu: wystarczy połączyć składniki na brownie, po czym całość przełożyć kremem. Dowiedz się co zrobić, by Twój tort brownie był idealny za każdym razem i jak możesz go jeszcze urozmaicić.

Tortownice i ich rodzaje – zacznij od podstaw

Tort brownie najlepiej zrobić w tortownicy. Do tortu, który będziesz przekładać, użyj najlepiej takiej z odpinanym rantem. Znacznie ułatwi Ci to pracę – możesz odpiąć boki, by wydobyć brownie i podzielić je na równe blaty. Po czym ponownie możesz umieścić połowy ciasta na w formie i spiąć, by poszczególne warstwy równo się ułożyły, a zwłaszcza krem czekoladowy, którym są przełożone.

Zanim jednak przelejesz ciasto na brownie do blaszki, sprawdź szczelność tortownicy. Jeśli coś wycieknie, to raz, składniki się zmarnują, dwa, sprzątanie nie będzie należało do najprzyjemniejszych czynności.

Krem czekoladowy z budyniem

Lubisz klasyczne smaki? Krem czekoladowy zrobiony na budyniu może być tym, co akurat zechcesz dodać do swojego ciasta. Jak przygotować krem na tort brownie opisany w przepisie?

Przygotuj:

  • 250 g miękkiego masła
  • 2 małe budynie czekoladowe lub śmietankowe (małe opakowania po 15 g)
  • 100 g Czekolady Lekko Gorzkiej 50% E.Wedel
  • 600 ml mleka
  • opcjonalnie: 50 g cukru pudru

Wykonanie:

  1. Masło wyjmij wcześniej z lodówki i odłóż, by nie było twarde, przyda się do dalszej pracy;
  2. W 200 ml mleka rozpuść proszki budyniowe. Możesz w tym momencie dodać cukier puder, jeśli go używasz. Resztę mleka zagotuj;
  3. Do gotującego się mleka wlej rozrobiony proszek. Zmniejsz ogień i mieszaj energicznie przez około pół minuty, by nie było grudek;
  4. Zdejmij budyń z ognia i odstaw do wystudzenia. Na ten czas przykryj go folią spożywczą. Umieść ją na wierzchu tak, by dotykała powierzchni budyniu. Nie zrobi się wtedy kożuch;
  5. Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej i odstaw do przestygnięcia. Zerkaj jednak na nią czasem, aby nie stężała;
  6. Umieść miękkie masło w misce i ubij je na puch. Uzbrój się w cierpliwość, może to potrwać kilka minut. Warto jednak się postarać, puszysta konsystencja kremu wynagrodzi Twój wysiłek;
  7. Do ubitego masła dodawaj budyń, łyżka po łyżce. Na samym końcu wylej rozpuszczoną czekoladę. Na koniec wymieszaj składniki aż się połączą, ale nie dłużej. Przy zbyt długim miksowaniu krem może się zwarzyć;
  8. Twój krem czekoladowy jest gotowy. Możesz przekładać nim tort brownie. Jest to bardzo dobra alternatywa dla kremów z mascarpone, zwłaszcza jeśli planujesz dużo dekoracji na wierzchu tortu.

Tort brownie – co na wierzch?

Niezależnie od wariantu kremu, który wybierzesz, wierzch ciasta to miejsce, które możesz pięknie udekorować.

Na polewie kajmakowej możesz dodać kropeczki z bitej śmietany, poprzeplatane pięknymi malinami o cudownym odcieniu różu. Możesz też urozmaicić całość innymi owocami leśnymi – poziomkami, jagodami, ostrężynami.

Możesz też pójść w minimalizm – albo pozostawić sam kajmak, delikatnie połyskujący gładki jak tafla lodu, albo lekko tylko musnąć go wykończeniem z wiórków kokosowych, czekoladowych lub posiekanymi orzechami. Ten elegancki sposób pozwoli wyeksponować świeczki lub topper, jeśli zamierzasz nim uwieńczyć swoje dzieło.

Tort brownie — przechowywanie

Tort czekoladowy, podobnie jak wszystkie ciasta z kremami, nie powinien być przechowywany zbyt długo. Trzymaj go w lodówce do trzech dni.

Komentarze